wtorek, 8 sierpnia 2017

Mój ogród...

Dawno,dawno temu,w czasach kiedy maszyny w fabryce Radoskór działały a w sklepie na rogu stał jeden regał i długa kolejka ludzi,żyła sobie mała dziewczynka.Ulica,na której mieszkała była cicha,przytulna.
Wiosną,latem,jesienią dziewczynka codziennie wychodziła z domu wprost do ogrodu cioci. Kwiaty,warzywa,drzewa,motyle,ptaki szeptały do ucha małej istocie, która rzadko rozmawiała z ludźmi ale szybko nauczyła się czytać i zatapiać w swoim świecie.Często udawała w zabawie ogrodniczkę.Niestety nastał koniec świata.Musiała iść do szkoły.Hałas i tłum,chaos.Coraz bardziej odalał się ogród,kwiaty,motyle.

Dużo,dużo później,w czasach gdy nie było fabryki,w sklepie na rogu było 10 regałów i żadnej kolejki klientów,ulica przy której dziewczyna już nie mieszkała stała się głośna i ruchliwa,ogród zmienił właścicieli.
Wiosną,latem,jesienią dziewczyna wychodziła z mieszkania wprost na balkon.Kwiaty,warzywa i motyle przypominały,że nadal może mieć swój świat.Szeptały,namawiały,wspierały.Co raz bliżej więc do ogrodu,co raz bliżej do domu.Nie można żyć na pół oddechu.

Chciałabym móc napisać kiedyś:
Teraz,teraz właśnie kobieta wychodzi z domu wprost do ogrodu.Nie ma fabryki,nie ma ulicy,nie ma kolejek.Jest tylko to co kocha i za czym tęskniła odkąd dawno, dawno temu...



Tadeusz Różewicz
SPADANIE 
(fragment)
Spadając uprawiamy nasze ogrody
spadając wychowujemy dzieci 
spadając czytamy klasyków 
spadając skreślamy przymiotniki


słowo spadanie nie jest 
słowem właściwym 
nie objaśnia tego ruchu 
ciała i duszy 
w którym przemija 
człowiek współczesny

zbuntowani ludzie 
potępione anioły 
spadały w dół 
człowiek współczesny 
spada we wszystkich kierunkach 
równocześnie 
w dół w górę na boki 
na kształt róży wiatrów

dawniej spadano 
i wznoszono się 
pionowo 
obecnie 
spada się 
poziomo












Charles Bukowski


NIKT TYLKO TY

nikt nie może cię uratować, tylko
ty sam.
raz po raz będziesz lądował
w prawie niemożliwych
sytuacjach.
tamci raz po raz będą próbowali
podstępem, ukradkiem i
siłą
zmusić cię, żebyś uległ, dał za wygraną i (lub) po cichu umarł
w sobie.

nikt nie może cię uratować, tylko
ty sam
i niewiele trzeba, żeby ci się to nie udało,
całkiem niewiele
ale śpiesz się, śpiesz się, śpiesz.
po prostu ich obserwuj.
słuchaj co mówią.
tym właśnie chcesz być?
istotą bez umysłu i serca?
chcesz jeszcze przed śmiercią
zaznać śmierci?

nikt nie może cię uratować, tylko
ty sam
a wart jesteś uratowania.
niełatwo będzie zwyciężyć w twojej wojnie
ale jeśli w ogóle coś warto wygrać
to właśnie ją.

pomyśl o tym.
pomyśl, jak siebie uratować.
siebie z ducha.
siebie z brzucha.
śpiewającego, magicznego
pięknego siebie.
uratuj go.
nie wstępuj do klubu martwych duchem.

pielęgnuj siebie
z humorem i gracją
a w końcu
jeżeli zajdzie potrzeba
rzuć własne życie na szalę
i mniejsza o to, jakie masz szanse, mniejsza o 
cenę.

tylko ty sam możesz się 
uratować

zrób to! zrób!

a wtedy dokładnie zrozumiesz, o czym
mówię.

1 komentarz:

  1. A dziś są wszędzie domy z betonu, ulice z betonu... gdzie się nie obejrzysz tam beton. Nawet na wsi. Piękny duży dom, eleganckie (nie betonowe) ogrodzenie, drzewka i krzaki i co? Zamiast trawy dookoła domu jest znów beton.
    P.s. piękne masz te roślinki!

    OdpowiedzUsuń