piątek, 26 lutego 2016

Pranie

Obejrzałam fascynującą reklamę proszku do prania. Co to się dzieje ze mną, skoro taki filmik uświadamia jak dużo spędzam czasu w pracy. Praktycznie 24 godziny na dobę mam dyżur. Zapuściłam bloga, dawno nic nie uszyłam (prócz cerowania ubrań dzieci) - czyli nie mam czasu na to co lubię robić. Zaniedbałam dłonie, schudłam, rozchorowałam się...  
Aktualnie mam szpital w domu - dwójka leży w łóżkach. Najmłodszy zdrowy. Wymieniamy się z mężem w opiece - pracuje na zmiany - ale nie we wszystkich obowiązkach. Właściwie też wziął chłopak na barki dodatkową pracę i dziwię się, że funkcjonuje. 



Trzeba tak organizować czas i zajęcia aby się nie zapętlić i nie zniszczyć. 
Jakiś czas temu zobaczyłam wpis na stronie coacha: CUD - Czas Unieść Dupę. 
Każdy z nas jest w stanie zrobić CUD. Częściej tylko powinno występować CUDO - Czas Usiąść na Dupie i Odpocząć. Zależy kto co potrzebuje ;) 

Kupiłam sobie trochę czasu na CUDO ponieważ najmłodszy Stasio segregował brudne pranie, jak się skończy wirować to miał opróżnić pralkę... i właśnie skończył... woła: mamo możesz powiesić!  
10 minut na bloga zleciało.