środa, 28 października 2015

Błękitna

Wróciły zombie poranki. Do 2 w nocy czytałam... Kiedyś, kiedyś... kiedy?? czytałam dwie-trzy książki tygodniowo. Gdyby nie karta w bibliotece nie pamiętałabym co czytałam. Nie mam głowy do nazwisk, tytułów, choć niektóre historie zapisały się pod skórą. 
Wiele książek doprowadziło mnie do płaczu lub do ataku śmiechu. 
Kilku książek nie zapomnę do końca życia.
Myślę, że nie zapomnę też "Błękitnych dziewczyn" Ewy Podsiadły-Natorskiej.


Z kilku powodów jest to książka dla mnie wyjątkowa:

1. Znam autorkę. 
Swego czasu trafiłam do jej biura kiedy poszukiwałam pracy. Z jednym dzieckiem w wózku, z drugim pod ręką a trzecim w szkole próbowałam wrócić na rynek pracy.
Poganiana przez męża: żony moich kolegów to mają pracę i też mają dzieci, szukasz za słabo (z męża wyłazi czasem troll niestety (książkowy AREK??)). Próbowałam. Bardzo próbowałam? 
Trafiłam do Ewy. Dała mi szansę i  zajęcie. Była aniołem, drogowskazem, przykładem. Osobą spotkaną we właściwym czasie i miejscu. Jest jedną z niewielu "ciepłych" osób jakie znam. Żałuję, że tak rzadko mam sposobność z nią rozmawiać. 

2. Mieszkam w Radomiu.
Temat Radomia - Dziadomia... Wkurza mnie narzekanie na Radom tak jak wkurzało bohaterkę Błękitnych dziewczyn. Temat rzeka. Nawet nie będę go poruszać. 

3. Nie istnieją dla mnie słowa "nie da się". Na przekór losowi potrafię być szczęśliwa. Nie można inaczej, jak się upadnie to trzeba wstać i iść dalej. Ewa nazwała taką osobę "błękitną". Podoba mi się to określenie :)

Dawno temu bałam się własnego cienia jak Prosiaczek z Kubusia Puchatka. Okoliczności sprawiły, że miałam do wyboru tylko dwa wyjścia: załamać się albo dać sobie radę. Dziś już nie ma w mojej głowie pierwszej opcji. Jest tylko jedna: zawsze jest jakieś rozwiązanie i dam sobie radę. Wiara, nadzieja i miłość to są rzeczy, które nie powinny opuszczać naszych serc nigdy.

4. Książka Ewy jest wyjątkowa. Płakałam w momencie kiedy czytałam historie kobiet - przypomniały mi własną "przemianę w błękitną".  Śmiałam się z wielu zabawnych sytuacji, porad i kłótni przyjaciółek - przecież to wypisz wymaluj działo się czasem naprawdę mniej lub bardziej podobnie ;) 

5. Książka jest dla mnie wyjątkowa ponieważ, mając skończone 30 lat WRESZCIE zadałam sobie pytanie: kim jestem, z czego jestem dumna i WRESZCIE znalazłam odpowiedź. I to właśnie za to najbardziej chciałam podziękować Ewie.



Po obejrzeniu poniższego filmiku będziecie wiedzieć o co chodzi:




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz