środa, 23 września 2015

Dzieje się!

Obiecywałam dzieciom basen od kilku tygodni. Wreszcie w słoneczny poranek niedzielny spakowaliśmy wszystko razy cztery i wybraliśmy się do Neptuna. Kiedy doszliśmy do przystanku pogoda się zmieniła, lunął deszcz a mnie przewiało. Wieczorem katar. Rano gorączka i chrypa...
Uziemiło mnie w domu. Chciałabym wykupić sobie czas na leżenie ale niestety, o ile w pracy L4 można wziąć to już dzieci nam go nie dadzą :)
Sporo pracy i zajęć sobie wynajduję od jakiegoś czasu. Jestem w trzech trójkach klasowych. Dziś rano byłam w hurtowniach po prezenty na dzień chłopaka. Szykuje nam się wielka impreza: ślubowanie na ucznia Adasia i festyn z okazji 100-lecia szkoły. 
Na festynie będzie kilka atrakcji a z każdej klasy rodzice szykują ciasta. Wyłamałam się, przyniosę babeczki ;)  
W szkole uczą jeszcze moje nauczycielki. 20 lat a one nic się nie postarzały!
Mąż też jest absolwentem tej szkoły a teraz nasze dzieci zaczęły tu naukę.

PSP nr 13 - zdjęcie z kroniki szkoły

Ciekawie się robi. Telefon do męża ciągle dzwoni i zapraszają go na castingi albo od razu na plan. Zagrał w filmach i serialach epizody oraz statystował w kilku produkcjach. Dziś reklama, wczoraj serial. Nasze dzieciaki brały w sierpniu udział w spocie reklamowym. Mnie zaproszono do reklamy telewizji kablowej i w sobotę zwiedziłam dzięki temu Warszawę. 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz