poniedziałek, 28 października 2013

Co za dzieci

Taką mam komedię w domu ostatnio, że można nakręcić serial nie gorszy niż Rodzinka.pl.
Panuje aktualnie w mym domostwie moda na smerfy. Tata jest Osiłkiem, Adam Marudą, Michał Ważniakiem, Staś Smerfusiem. Tylko mama się nie wkomponowuje. Ani do Hogaty nie jestem podobna ani do Smerfetki. Raczej jestem żeńską wersją Pracusia :)

wtorek, 22 października 2013

Radom na Discovery

Radom jest specyficzny, jednak nie da się ukryć, mieszkają tu fajni, ciekawi ludzie, pełni pasji, utalentowani. Jest co zobaczyć, gdzie zjeść, usiąść, na co popatrzeć...właśnie...może kiedyś stworzą nawet nowy związek frazeologiczny "pomnik z Radomia" ;)
Mam nadzieję, że Radom będzie się rozwijał w dobrym kierunku.

Wszystkie poniższe filmy były emitowane na kanale Discovery:










Cieszę się, że te filmy powstały.
Poniżej odkrycia archeologiczne w Radomiu:


niedziela, 6 października 2013

Pchli targ Babiej Góry


Byliśmy wczoraj na pchlim targu organizowanym cyklicznie przez Babią Górę(http://babiagora-radom.bloog.pl). Jakoś marnie nam poszło pozbycie się rzeczy (3 książki=7zł) ale wróciliśmy z projektorem dla chłopców:



oraz dwiema książkami wymienionymi za obraz z kotkami. Fotorelację znalazłam na:
http://www.cozadzien.pl/wiadomosci/radom/18943.html

Projektor bardzo fajny, wyceniony na 15zł ale pani nie miała jak wydać więc poszedł za 12. Fajna zabawka. 
Szkoda, że tak mało osób wybrało się na zakupy tym razem. Można było znaleźć fajne rzeczy za małe pieniądze i dobrze się bawić. Tak, dobrze się bawić. Pchli targ trochę ma inny klimat niż zwykły...
Spotkałam kilku znajomych i dziewczynę, która robi apetyczną biżuterię. Kupiłabym, gdybym nosiła kolczyki. Mam adres bloga. Może się zgłoszę kiedyś z jakimś zamówieniem. W domu trzech synów ale reszta otoczenia i rodziny bogata w córki :)
Tymczasem polecam bloga kreatywnej radomianki:
http://too-sweet-27.blogspot.com/



Prace Anny too-sweet-27.blogspot.com


SOS grzybowy

Pojechaliśmy zgrają do lasu i narobiliśmy hałasu. Małe krasnale rozrabiały ale udało się znaleźć tyle grzybów aby starczyło na sos. TZN na mnie spadła przyjemność pilnowania małych a mąż pomykał po lesie. Pogoda cudna, powietrze też. Przytaszczyłam trochę badylków, wrzosu, mchu...
Po powrocie do domu mąż zasięgnął rady google. Jego oczom ukazał się wynik: http://smakalajzyt.pl/sos-grzybowy/  Prosty przepis na sosik. Przeczytał, zlecił brudną robotę ale resztę zrobił sam. Dobre było...


Znaleziska


Sos grzybowy ze świderkami



piątek, 4 października 2013

Zabawki z recyklingu

Dawno temu, pod koniec lat 80' siostry cioteczne robiły domki z kartonów po butach. Tworzyły łóżeczka i inne meble z opakowań po zapałkach czy herbacie. Ciocia była krawcową więc trochę ścinków na dywan czy firanki było. Naszło mnie... Projekt jest. Materiały są. Zabieramy się do dzieła niedzielę.

Wpadłam dziś na ciekawego bloga. Czytałam artykuły na http://craftgossip.com/ potem gdzieś weszłam i znowu gdzieś... i tu: http://swankybaby.net/2010/12/cardboard-box-ideas.html
Jakie fajne i ładnie zrobione! 
Pomysły blogerka znalazła tu: http://www.parents.com/holiday/christmas/crafts/genius-and-fun-crafts-to-make-with-leftover-boxes/ 

Przepraszam, ale "rzygam tęczą" jak widzę made in China różowe plastikowe zabawki buble itp. Jestem przerażona pokojami niektórych dzieci zawalonych zabawkami-bublami. Figurki z jajek niespodzianek czy bakugany - dzieciaki cieszą się nimi krótko (10 minut?) a potem lądują w pudełku i więcej się tym nie kłopoczą, prócz wyrzucenia wszystkiego na podłogę. To diabelstwo jest takie sprytne, że wtapia się w tło i czyha aż na nie nadepnę. Czasem nawet ciap nie uchroni. Jak, któreś takie cudo dostaje to nawet nie zauważa, że poszło do pudełka na strychu...
Poprosiłam rodzinę by obdarowywali dzieci czymś co im się przyda a nie czym pobawią się chwilę i będzie zawadzać. Dlatego teraz mają klocki, parę misiów, samochody, książki i puzzle. 

Zrobienie czegoś takiego to dopiero jest radocha dla rodzica i dziecka. Kupując kolejną zabawkę nic nie wnosimy  prócz niezdrowej rywalizacji kto ma więcej. 
Dużo szczęśliwsze będą dzieci jak mama i tata zrobią coś specjalnie dla nich (i jakie dumne). Takie mam podejście. Jak ktoś woli made in China to go nie zjem, jego sprawa ;)


fot.Alexandra Grablewski

fot.Alexandra Grablewski
fot.Alexandra Grablewski
fot.Alexandra Grablewski

P.S. Oto moje ciapki. Polecam każdemu zmarzluchowi, mięciutkie i milutkie :)