wtorek, 19 marca 2013

Poszewka patchwork

Właśnie skończyłam szyć ze skrawków różnych tkanin bawełnianych patchworkową poszewkę. Kupiłam na allegro zestaw różnych skrawków (odpadków produkcyjnych) już jakiś czas temu ale nie miałam zapału do tego sposobu szycia. Od kilkunastu dni szyję codziennie. W szczególności od 8 marca bo dostałam od męża banalnie prostą maszynę, z której jestem mega zadowolona. Na starym Łuczniku szyję tylko grube tkaniny. Do tej pory dokonałam kilku poprawek w odzieży dla siebie, obszyłam ściereczki, zwęziłam spodnie, wszyłam zepsute suwaki, naprawiłam odzież dzieciom, uszyłam kapcie...  Dziś, muszę sobie sama przyznać, jestem zadowolona z efektu pracy. Poszewkę szyłam na wymiar wkładu. Nic mi nie uciekło, wszystko dobrze zabezpieczyłam. Użyłam flizeliny. Szwy w środku ładnie wyglądają. 
Fantastyczne uczucie kiedy się coś popełni samemu dobrze i jeszcze to będzie użyteczna rzecz (szczególnie jeśli jest się samoukiem :)).





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz