niedziela, 6 maja 2012

Zabawki

Moje dzieci mają mnóstwo zabawek. Od kiedy Staś zaczął się poruszać po domu trzeba było wszystko posprawdzać i część pochować.
Mamy kilka zabawek, które cieszą Stasia ale nie można go samego z nimi zostawiać. Niesamowite co dzieci wymyślają.

1. Zjeżdżalnia z dwustronnymi pojazdami. Staś próbuje wstać opierając się na niej i się przewraca, albo wkłada auto na tor i zwala na siebie - a dokładnie na czoło. Zabawka mało szkodliwa dla roczniaka, ale siniaki na czole to mi się nie podobają więc bawimy się razem.Kupiliśmy w Biedronce :)




2. Pianinko z 3 funkcjami. Super muzyczka i walec-grzechotka, 2 poziomy głośności. Tu Stasia nie trzeba chronić, tylko tą zabawkę przed nim :)



3. Kostka. Ciekawa i zajmująca aczkolwiek Stasio wsadził tam rączkę i krzyczał bo nie mógł wyjąć...


4. Cymbałki od cioci Madzi dla Adasia.


5. To chyba jest niezniszczalne. Bawiło się tym łącznie z moimi z pięcioro dzieci  (kupiłam na allegro). Naciska się guzik, zwierzątka wydają głos i podskakują do góry tym wyżej im się mocniej wciśnie (walnie). W pełni bezpieczna. 


6. Mała mulla. Do tej pory nic sobie nią nie zrobili więc bezpieczna.


7. A to drewniane klocki od cioci Madzi.Stasio próbował zedrzeć farbę ząbkami...



Nasza lodówka to galeria prac i mały kalendarzyk tygodniowy zrobiony własnoręcznie z magnesów z danonków. Przykleiłam do nich karteczki i wycięłam nazwy miesięcy oraz chmurki i słoneczka do określania pogody :) Kupiliśmy teczkę czterolatka w Biedronce. Całkiem fajna sprawa.Na zdjęciu kilka prac z tej teczki.


Tablica. Kiedy Adam coś ładnie zrobi wieszam obrazek na tablicy i wtedy maluch jest bardzo dumny z siebie.



Puzzle z Tomkiem - też z Biedronki, od cioci Madzi :) Przykleiłam do bristolu.



Najtrudniejsze w tym było przymocowanie sznurka. Użyłam mocnej taśmy i miękkiej nierozciągliwej sznurówki. Mamy na ścianie jeszcze jeden taki obrazek z wielkich puzzli - z McQuinem. Zajmują kawał ściany ale ogólnie wyglądają dobrze.






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz