wtorek, 1 maja 2012

Kanwa z CHCH i przygoda z haftem

Od kilku miesięcy oglądam blog cyberjulki ( http://cyberjulka.blogspot.com ). Dziewczyna wymiata!  Postanowiłam spróbować sama coś wyhaftować. Byłam w centrum chińskim i napatoczyła mi się kanwa za 5zł z igłą i nićmi. Of course kupiłam choć jakość pozostawia wiele do życzenia. Rysunek obiega o wzoru, który też ma błędy. Do ćwiczeń chyba w sam raz. Zakupiłam różowy tamborek w pasmanterii :) Fajny, nie?




A to mulina jaką znalazłam w ciucholandzie. Cały worek kosztował mnie 4zł!!!! Poukładałam sobie ją w pudełku na razie bo mały Gryzinitek je atakuje.






To moje nowe narzędzia: bajer - składane nożyczki, przyrząd do prucia, obcinak nitek.


A to recykling pudełka po alkoholu. Zrobiłam sobie podajnik do wstążek. Część pochodzi z wymianek :)


A to Gryzinitek ( czyli Staszek )

1 komentarz:

  1. Ja juz dwa razy wyszywalam ten wzorek :)
    Musze popatrzec u mnie w lumpeksach, czy czasem nie maja jakiejs mulinki.

    OdpowiedzUsuń