czwartek, 20 października 2011

Streetcom

Ależ fajne paczuszki dostałam ze streetcomu. Całą butelkę Vitamarinu i pudełko kapsułek oraz pudełka do rozdania. I jeszcze zestaw kosmetyków Johson's i mnóstwo do rozdania próbek. Będę mieć czym wzmacniać chłopaków jak wyzdrowieją.
Chłopaki mi się pochorowały. Zapalenie krtani. Michałek to w miarę żywy i mówi ale Adaś wygląda i chodzi jak zombi. Wydaje z siebie tylko chchchrrrrrchrrrrrr. Straszne. Duszności ma, chociaż dostał lek na to. Także się nie wyśpimy. Mam nadzieję, że maleństwo prawie pięciomiesięczne nie złapie tego od nich. Strach pomyśleć.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz