sobota, 10 września 2011

Rybka zwana ćtapką

Nie cierpię mrożonych filetów rybnych.Zawsze coś jest z nimi nie tak Nie kupuje ich ale czasem ktoś inny kupi i to ja a nie ten ktoś musi to to smażyć. Tym razem wreszcie ruszyłam głową.. Położyłam oblodzone ryby na kratce i włożyłam do piekarnika na rozmrażanie. Jak się obsuszyły powybierałam wszystkie całe kawałki a to co się rozpadało do miski. Dodałam jajko i bułkę do tej paćki i tak powstały smaczne paluszki rybne. A teraz jeden z popularniejszych tekstów na stronach kulinarnych: "dzieciom smakowały" - a to najważniejsze. Na zdjęciu wyszły grubiej niż w rzeczywistości.




Brak komentarzy:

Prześlij komentarz